Nie płaczę publicznie, bo brzydko wyglądam.

Strona główna ⁄ Lifestyle ⁄ Nie płaczę publicznie, bo brzydko wyglądam.

2 marca 2017 Moje 13

Nie płaczę publicznie, bo brzydko wyglądam.

Lifestyle Socjopatka 1 Komentarz

Słabość to często ostatnia rzecz, którą chcemy okazać publicznie. Boimy się. Martwimy się, że kiedy ją okażemy, na przykład poprzez łzy, albo użalanie się nad sobą – ludzie ocenią nas jako element gorszej kategorii.

Komentarze do wpisu

  1. Staram sie nie plakac publicznie i zazwyczaj mi to wychodzi. Sa jednak takie sytuacje, a czasem po prostu takie dni, ze nie sposob sie powstrzymac. Pracuje w miejscu gdzie wzruszenie, cierpienie i smierc to codziennosc, ciezko wiec czasem byc twardym jak glaz. Mam jednak wiele takich zakamarkow, gdzie moge sie schowac i wyplakac, a potem wrocic do swoich obowiazkow. Sa jednak sytuacje kiedy nie mamy sie gdzie schowac, a moze po prostu nie chcemy? Kazdy ma czasem ochote na taki manifest „jest mi zle i chce zeby ktos okazal mi wspolczucie i wsparcie”…nic w tym zlego. Jestesmy tylko ludzmi i mysle, ze plec, ani wiek nie maja tu znaczenia. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz