Daleko niedaleko Pozytywny blog podróżniczy

  • Z wizytą w Kazaniu

    Słońce schowało się za horyzontem już kilkanaście minut temu, a wraz z tym czuć wyraźne ochłodzenie. Na placu przed meczetem kręci się zaledwie kilka osób – miła odmiana od dość gęstego tłumu z […]

  • Konkurs zanzibarski

    Nieco ponad miesiąc temu nakładem wydawnictwa Bezdroża ukazał się przewodnik po Zanzibarze mojego autorstwa. Spędziłam nad nim bardzo dużo czasu, dopieszczając tekst i zawarte w nim informacje, by były jak najbardziej dokładne. Na wyspie […]

  • Pocketbook Aqua 2 – setki książek na podróż

    Planowany czas podróży nocnym pociągiem z Kazania do Petersburga wynosi dwadzieścia dwie godziny. Zajmuję swoje łóżko, zamawiam herbatę w dużej szklance umieszczonej w metalowym uchwycie, jaki pamiętam z dzieciństwa, wyciągam z […]

  • Garść informacji praktycznych o Rosji (Moskwa, Kazań, Petersburg)

    Wyjazd do Rosji zawsze jawił mi się jako niełatwa wyprawa, bo przecież wizę dostać trudno, język zapisywany jest cyrylicą, a ludzie mieli być niezbyt pomocni. Krótki, dziesięciodniowy wypad do tego kraju pokazał mi, jak bardzo się […]

  • Lalibela – kościoły, które w skale wykuwały anioły

    Gdy dziecko przyszło na świat, otoczył je rój pszczół, co matka uznała za znak, że w przyszłości zostanie on władcą kraju. Chłopiec nie miał jednak łatwego życia, gdyż tron formalnie przypadał jego […]

  • Gran Canaria pokazuje erozji środkowy palec

    Siedząc u podnóża bazaltowego monolitu i przyglądając się majaczącemu w oddali wierzchołkowi wulkanu będącego najwyższym szczytem Hiszpanii, wystawiam twarz do południowego słońca. Totalnie zrelaksowana, opieram plecy o […]

  • Tam, gdzie Pierzasty Wąż schodzi na ziemię

    Pod Piramidą Kukulkana kłębi się mały tłumek turystów. Poruszają się z reguły w mniejszych lub większych grupach, często z przewodnikiem, który pokazuje im najciekawsze zabytki. Niektórzy przystają pod budowlą i […]

  • Gdzieś pomiędzy wspaniałą przeszłością a słonymi mokradłami

    Patrząc na niewysokie, kolorowe domy starówki bez problemu wyobrażam sobie wspaniałą, kolonialną przeszłość miasta, ale jednocześnie uświadamiam sobie, że tamte złote czasy Saint-Louis minęły bezpowrotnie. Przyglądam […]