Miss Ferreira Blog personalny Sary Ferreiry

  • JUŻ NIGDY PÓŹNIEJ Z TAKIM ZAPAŁEM NIE CHCIELIŚMY UMRZEĆ…

    Poranek rozlewał się po polach kleistą mgłą, kiedy wiozłam ich rano do szkoły. Biała ściana bezdusznie odcinająca promieniom słońca dostęp do mnie. Nie wiem który dzień z rzędu. Jechaliśmy w milczeniu. Na […]

  • NIE MAM ZDANIA.

    Chciałam napisać o czyś całkiem innym, ale oto przed PKiN w Warszawie zaparkowała Czarna Wołga. Naród jak stał, tak porzucił wszelkie czynności i pędem ruszył wyrazić swoje zdanie w temacie. Kiedy byłam małą […]

  • PRĘDZEJ DOSTANĘ OSCARA NIŻ PRAWO JAZDY!

    [Fot. Agnieszka Wanat] Historię o tym, jak przez ponad dekadę robiłam prawo jazdy, chciałam Wam opowiedzieć już od dawna. Ale jak w przypadku większości moich tekstów – pewne znaki na niebie i ziemi muszą odpowiednio się […]

  • THE CONNECTION IS COMPLETE!

    [Fot. Agnieszka Wanat] W kuchni na parapecie stoi głośnik na bluetooth. Kiedy mój mąż wraca do domu, futurystyczny kobiecy głos zatrzaśnięty w nim, zrelaksowanym tonem informuje mnie: „The connection is complete”. It is indeed! – […]

  • KINO W DOMU!

    Opowiem Wam dzisiaj o naszym ulubionym pomieszczeniu w domu. Kiedy myślę o tym teraz, to sama nie wierzę, że byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego pomysłu. Cóż, każdy czasem błądzi. A było to tak. Mój mąż od zawsze […]

  • ZIELEŃSZA TRAWA SĄSIADA…

    „Chciałbym mieć jego problemy. Jakie on może mieć problemy?” – powie o Vincencie van Goghu jego współpracownik. Właśnie czytam „Pasję życia” – biografię malarza. To zdanie od kilku dni za mną chodzi. […]

  • KAŻDY INSTAGRAMOWY ŁABĘDŹ JEST PORANNYM BRZYDKIM KACZĄTKIEM!

    Dawno dawno dawno temu, lat bodaj siedem, kiedy jeszcze Lolka nie było na świecie, trafiłam z Marynią – wówczas nieco ponad dwuletnią do szpitala. Życie pokazuje, że rzadko wizyty w szpitalu są planowane. Nie inaczej było tym razem. Poranek […]

  • MOJE SPOSOBY NA WENĘ!

    Czym objawia się u Was powrót weny? Ja odczuwam to niemal fizycznie. Tak jakby coś zupełnie pustego nagle się wypełniło. Nie inaczej było tym razem. Wczoraj rano obudziłam się w hotelu w innym mieście. Wiatr walił w hotelowe okno, […]