Miss Ferreira Blog personalny Sary Ferreiry

  • TOREBKA GUCCI!

    Nie wiem, co to się stało ostatnio, że porzuciłam swoje szafiarskie insygnia? Zamiast autfitów płodzę litery. W dodatku ludzie piszą, że na moich tekstach płaczą, a przecież nie bez powodu mąż przezywa mnie pajacem. Idzie […]

  • MAMO, JESTEM NIEWYSTARCZAJĄCO ŁADNA…

    Kilka dni temu moja młodsza córka przyniosła ze szkoły jakiś druczek. – Mamo! – zwołała – mieliśmy dziś bardzo fajne zadanie, musieliśmy napisać innym, za co ich lubimy – oznajmiła, wręczając mi zwitek […]

  • O POWROTACH DO DOMU…

    Coś Wam powiem. Uwielbiam powroty do domu. Od dziecka to kochałam. Z jednej strony żal było skądś wyjeżdżać, ale jak dobrze było wracać. Po dwóch tygodniach nieobecności, dom zdawał innym miejscem. Nagle sobie […]

  • ALE DOBRZE, ŻE BYŁEŚ

    Siedzę wciąż na tych samych schodach i patrzę jak odchodzisz. Wczoraj piłam grzane wino, dziś piję prosecco. Odchodzisz nieśpiesznie, ale pewnie. Po tym polu, wczoraj tkanym rzepakiem. Zapadasz się w błocie, przecież dopiero przestało […]

  • PATRZEĆ CUDZYMI OCZAMI…

    Jest 28 marca 2018 roku. Już od kilku dni wiosna. Na drzewach kwitną białe pąki śniegu. Kiedy rano wyszliśmy przed dom i zastaliśmy całą okolicę nastrojowo otuloną białą pierzyną, Marynia rozeźlona, wycedziła przez […]

  • NASZYM DZIECIOM NIE POTRZEBA WIELE.

    Nie wiem, czy też tego doświadczacie, ja stosunkowo często, częściej niż bym chciała. Chodzę do łóżka z wyrzutami sumienia. Zaglądam do pokojów dzieci, żeby zapakować w kołdry te wystające zewsząd […]

  • CURRICULUM VITAE!

    Odwiedzili nas niedawno znajomi i podczas drobnych narzekań na nasze obecne zajęcia, zaczęliśmy wspominać swoje pierwsze kroki na rynku pracy. W oku mojego męża zakwitła łza wzruszenia na myśl o dniu, kiedy jako młody przybysz z Brazylii w […]

  • ŚNIADANIE U TIFFANY`EGO!

    Czasem myślę, że życie wcale nie pisze najlepszych scenariuszy, ale jest barbarzyńskim demiurgiem, miotającym naszymi marionetkami po swojej scenie. Jak inaczej wytłumaczyć to, co przytrafiło się ostatnio moim rodzicom, jeśli nie okrutna […]